Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 782 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Extensa

piątek, 29 lipca 2011 10:22

 

Chciałabym, żeby ktoś mi powiedział co się ze mną wczoraj stało. I co się dzieje dalej. Pochłonęłam „Extensę” Dukaja jednym tchem. A dokładniej to ona mnie pochłonęła. Pochłonęła zachłannie, choć powoli. Pochłonęła skutecznie. Nic nie jest już takie same jak przed lekturą tej książki. Czasami gdy zderzę się z czymś niewyobrażalnym i nie do pojęcia dla mojego kobiecego rozumku mam wrażenie, że mózg mi eksploduje. Że coś mi go miażdży. Ale chociaż u Dukaja mnogość niepojętego jest przeogromna to mam wrażenie zgoła odmienne. Trwam w uczuciu jakby moim mózgiem zawładnęła moja własna extensa… i rozrastam się ponad to co do tej pory wiedziałam i rozumiałam. Wiem, jestem przekonana, że część mojej podświadomości rozumie wszystko, że anomalnie, czarne dziury, entalpie i dualizm korpuskularno falowy nie jest mi obcy. Wiem, że gdybym tylko mogła sięgnąć do tych zakamarków wszechświata mojego pojmowania to odkryłabym wszystko. Wiem, że to wiem. Że jakąś częścią podświadomości rozumiem wszechświat. I Dukaja. Niesamowite…

 

W życiu się tak nie czułam. Nigdy po przeczytaniu żadnej książki. I choć tematyka o którą Dukaj zahacza nie jest mi do końca obca z racji wykształcenia, to mam wrażenie, że więcej mi dało kilka godzin z tą książką niż 5 lat studiów.

 

Książkę odłożyłam wczoraj przed 21 zagubiona w gąszczu pytań o rozwiązanie i sens. W podstawowych pytaniach o czym w ogóle czytałam? Gdzie fabuła? Miejsce? Historia? I o co chodzi? Sen i poranek przyniosły rozwiązania. Rozwiązania, które czuję w głowie, ale które nie dają się opisać, wypowiedzieć, ani uchwycić. Są na wyciągnięcie ręki, biegnąc po synapsach dają mi o sobie znać. Czuję je… ale nie potrafię ich z siebie wyrzucić. Może nawet nie do końca rozumiem. Zwyczajnie czuję.

 

I wiem, że dzisiaj lub jutro ponownie sięgnę po „Extensę”. Będę chłonęła ją, a ona będzie chłonęła mnie. Zbudujemy swój własny kosmos. Bo dla tego uczucia, które mnie owładnęło warto ją czytać na okrągło.

 

P.S.

Do wakacji Młodego został 1 dzień.

 

Za nami czwarta sucha noc bez pieluszki – idziemy jak burza. Tylko po co ja nakupiłam tyle podkładów pod prześcieradło?



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bezcenność bycia rodzicem

środa, 27 lipca 2011 9:41

 

Codziennie spotykają nas bezcenne chwile. Takie w których wiemy, że to dla nich warto żyć. Uśmiechy, spojrzenia, słowa – dodają siły by iść dalej. Ten okrzyk radości „maaaamaaaa, stęskniłem się za tobą” gdy odbieram Młodego z przedszkola. Te dywagacje na temat gołąbków pieczonych w piekarniku: „uwiiiieeeeeelbiaaaaaaaaaam mięsto… zjem 5 dobra mamo?”.  Ta mądrość przemawiająca z malutkiego ciałka: „mamo a gdy nie będzie już tarteczek to będą watacje? Jeszcze 3, jutro dwa… będziemy zrywać codziennie jedną dobra?”.

 

Młody jest dla mnie katalizatorem. Chwilką w wannie wypełnioną bąbelkami. Weekendem w Spa. Lampką dobrego wytrawnego wina. Poranną rosą na trawie. Zachodem słońca. Kiedy tuli się i szepcze do ucha, że „tocha najbardziej”, kiedy prosi bym spała razem z Nim, kiedy cieszy się na mój widok, kiedy widzę, że jestem dla Niego prawie całym światek to wszystko inne przestaje istnieć.

 

Do wakacji Młodego zostały 3 dni…

 

Za nami druga sucha noc bez pieluszki – matczyna duma rozpiera do granic możliwości.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Przedwakacyjnie

poniedziałek, 25 lipca 2011 9:51

 

Rozpoczynamy ostatni tydzień przed wakacjami. Jeszcze tylko pięć razy idziemy do przedszkola i będziemy odpoczywali. Oczywiście nie wszyscy tylko Tymek ale to i tak zawsze coś. Ustaliliśmy już, że przez ten tydzień podczas którego Młody zostanie z dziadkami będę Go do Nich zawoziła. U dziadków jest ogródek. Jest też bliżej na plac zabaw. Przy okazji nie będę musiała robić obiadów. To na plus. Na minus jest to, że będę musiała budzić Tymka co rano i namawiać do wychodzenia z domu. A z tym nie zawsze jest tak jakbym sobie tego życzyła. Młody zwyczajnie jest już zmęczony chodzeniem do przedszkola i wstawaniem codziennie przed 6 rano. Chociaż łapię się nadziei, że na hasło „jedziemy do babci” chętniej będzie wyskakiwał z łóżka. Umówiliśmy się również, że w niedzielę przed wakacjami zawieziemy do teściów trochę rzeczy bym nie musiała codziennie jeździć obładowana jak jakiś muł. W „wyprawce” wakacyjnej znajdzie się więc rower, wózek, spora ilość zabawek i książeczek, deserki, ubrania i buty na zmianę, woda (bo teście nie piją zwyczajnej mineralnej tylko jakąś taką dziwną mineralizowaną), podkłady do spania (bo Młody postanowił nie sypiać w pieluszce ale niestety jeszcze Mu to nie wychodzi) oraz basenik i parasol do ogrodu – jakby była bardzo ładna pogoda. Jeszcze tydzień, a ja już się cieszę na te „wakacje” jakbym sama miała wypoczywać.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Złote usta Młodego

czwartek, 21 lipca 2011 7:52

 

Logika trzylatka bardzo często kładzie mnie na łopatki. Nie inaczej było wczoraj.

- Babciu a dzie ty się podziałaś? – zapytał Młody babcię o Jej nieobecność w ciągu ostatnich dwóch tygodni.

- Byłam w Pieninach. To takie góry.

- Aha. U aniołka.

 

??? Szczęki opadły nam obu… a ja skwitowałam:

- Aż tak wysoko to babcia nie była. I w najbliższym czasie na pewno się tam nie wybiera.



Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

WAKACJE - chcemy wakacje!!!

środa, 20 lipca 2011 9:47

 

Młody coraz częściej zagaduje o wakacje. Magia tego słowa sprawia, że tak samo jak koledzy również On chce poznać czym są rzeczone „wakacje”. Bo Kuba jest na wakacjach, i Bartek, i babcia, która z tego powodu nie może się z Nim spotkać. Pogoda jest wyśmienita, a my zmęczeni i nie korzystamy pełną parą z lata. Do wakacji Młodego pozostało jeszcze 1,5 tygodnia. Niby nie dużo , ale nie wiem czy dam radę to przetrzymać. Bo codziennie rano jest coraz gorzej – „nie chcę do przedszkola”, „chcę na wakacje”, „chcę do babci”, „chcę na podwórko”. Chciałabym móc choć raz powiedzieć „ok. idź”, „dobra, dzisiaj masz wolne”… chciałabym a nie mogę. Gdybym miała ogródek, domek to wypuściłabym Młodego na zewnątrz – niech szaleje. Ale w mieście wyprawa na „podwórko” musi być w towarzystwie rodziców. Nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej. Tylko jak zebrać siły na wyprawy i spacery o godz. 17tej. Zwłaszcza, że wiem, że Tymek choć chce to i tak za chwilkę będzie zmęczony – ta godzina to Jego pora na wyciszenie, kąpiel, kolację i bajki na dobranoc.

 

I w sumie już sama nie mogę się doczekać sierpnia. W pierwszym tygodniu Tymek zostaje z babcią – będą chodzić na plac zabaw i spacery, będą się bawić. Potem ja spędzę z Nim cały tydzień. I też będziemy spacerowali, bawili się na placu i czerpali garściami z wolnego. Potem pojedziemy na PRAWDZIWE wakacje – do pradziadków Młodego, a moich dziadków. Na wieś. I będą świnki, krowy, kury, owce. Będzie las i łąki i wycieczki. A potem dwa tygodnie wakacji z tatą, ale już w domu. Nie mogę się doczekać, ale po części obawiam się powrotu Młodego do przedszkola we wrześniu.

 

Odliczam…

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  875 823  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 875823
Bloog istnieje od: 3101 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ogłoszenia

Pytamy.pl