Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 964 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

rozmowy na początek wieku... Młodego :)

wtorek, 23 czerwca 2009 18:59
- Da da da da ta da ta ta da nie da  ide  de de de eeeeeneeee ...
I tak bez końca. Pytam się "synek co mam Ci dać? gdzie idziesz? gdzie jest Enek?". A Ten dalej swoje "da, da, da, ide, tada, tadata, eee". I ani słowa o mamie :). Jakaś taka solidarność plemników czy co? Ale kot wykastrowany i mi nie pasuje do tego spisku ;-)

Aha. Młody wysmarował markerem dzisiaj pierwsze serce dla Taty... nie tylko serce. Swoje ręce, body i spódnice mamy również. A marker niezmywalny...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

to tu, to tam

piątek, 19 czerwca 2009 19:12
Tak tu sobie czasami zaglądam i ze zdziwieniem stwierdzam, że nie tylko ja... zainteresowanych dalszymi losami odsyłam do stronki:
http://www.familie.pl/Bloggar-3-50/b62.html
jakoś nie chce mi się już pisać na dwa fronty a przeklejanie, kopiowanie jest trochę nie fair...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

nowy tydzień

poniedziałek, 08 czerwca 2009 18:57
I Młody piechotą poszedł do lata choć lata póki co nie widać. Ale czy to najważniejsze? Ważne, że był weekend. Że do pracy iść nie trzeba było. Że Młody był szczęśliwy... rodzice oboje w domu, cały czas i tylko dla Niego. Z tej radości całkowicie zapomniał, że sie boi chodzić "bez trzymanki". I latał cały dzień. A my co chwilkę tylko "patrz, patrz, jak długo idzie...". No to się teraz dopiero zacznie :). A potem Młody udowodnił, że w butach to On też potrafi... i że na spacerze to już nie bardzo chce siedzieć grzecznie w wózku. Co tam siedzenie jak w około tyle fajnych babeczek. Mały podrywacz - zaczepia wszystkie dziewczynki na swojej drodze. I od razu się do całowania zabiera... a my się tłumaczymy i odrywamy to niewyżyte dziecko od wystraszonych panienek... oj aż się boję jak sobie wyobrażę co to bedzie za kilkanaście lat :). Pies na baby po tatusiu...
A teraz zaczął sie kolejny tydzień... z perspektywą na dłuższy wypoczynek. Na piątek wzięłam już urlop i będziemy mieli długi weekend. Pogoda zapowiada się całkiem fajna więc może w końcu uda się pojechać do ZOO, na żubry (pszczyńskie żubrarium) i do Inwałdu na te miniaturki. Młody powinien być zadowolony. W końcu jest już "prawie" dorosły i umie się cieszyć z takich wycieczek. A my razem z Nim. Fajnie tak patrzeć na własne dziecko kiedy odkrywa świat, kiedy coś Go cieszy i robi na Nim wrażenie. Najbardziej ciekawa jestem tygrysów... bo lubi. Ale na żywo jeszcze nie widział. A taki pluszowy to jednak co innego.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

przed weekendem...

piątek, 05 czerwca 2009 11:16
Coś nie za dobrze się dzisiaj czuję. Bolą mnie mięśnie, stawy, głowa... przeziębienie? chyba nie bo jestem już na antybiotykach od niedzieli. Katar przeszedł, ból gardła, tchawicy i krtani też minęły. Tylko jakoś tak ogólne samopoczucie do kitu. Wejść po schodach nie mogę bo się męczę nawet przy kilku krokach. Brzuch boli jakoś dziwnie. Coś chyba nie do końca dobrego dzieje się tam w środku... Lekarka wyjechała i będzie dopiero w sobotę. I dopiero wtedy będę mogła się z nią umówić na wizytę. Trochę się denerwuję bo ostatnio na usg nie wygladało to za dobrze, a teraz jeszcze te nasilone objawy... A może to stres i ogólne przemęczenie? Na brak zadań ostatnio nie narzekam. Wysiłek fizyczny też jest dość spory. Tylko, że ja się czuję jakbym miała ze 40 kg nadwagi.  A mam może z 5...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

dzień dziecka

wtorek, 02 czerwca 2009 9:25
Młody odżył już całkowicie. Bo Młody ma anginę. Ale pomimo to wczorajszy wieczór spędziliśmy w trójkę na dywanie. On się wspinał raz na mnie, raz na tatę i ćwiczył pokonywanie przeszkód. Świergotał przy tym tak wylewnie, że ubaw z Małżonkiem mieliśmy ogromny. Nie potrzebne były żadne zabawki - najlepszy prezent na dzień dziecka to nasza obecność i czas jaki z nim spędziliśmy. Hmmm, taki pocieszny ten nasz szkrab. Przy kąpieli trochę pokazał różki bo postanowiłam skrócić Mu włosy. Oj jak ja nie lubię kiedy się mnie dotyka... wrzaski, złość i nerwy gdy tylko widział nożyczki. Ale dałam radę. Może wygląda cokolwiek dziwnie ale na pewno lepiej niż wcześniej. Z zasypianiem też mieliśmy problem bo postanowiliśmy Młodemu poczytać (w końcu cała Polska czyta dzieciom). No i się chłopak rozbudził. A jak się rozbudził to poszły w ruch pluszaki i można je było wyrzucać z łóżeczka. To przecież takie zabawne jak rodzice muszą podnosić to co ja zrzuciłem. Godzinę się męczyliśmy. Kołysanki nie pomagały bo zamiast zasypiać patrzył na nas jak na wariatów i się głupio uśmiechał. Widać On też czuł, że wczoraj jest Jego dzień i chciał go wykorzystać do końca. No a dzisiaj rano znowu musiałam Młodego budzić do żłobka...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  877 667  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 877667
Bloog istnieje od: 3193 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl