Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 782 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

wróciłam

czwartek, 30 kwietnia 2009 21:57
właśnie wróciłam z tej tułaczki...było warto, ale i trochę stresowo - jutro zdam relację...obiecuję...a dzisiaj padam w ramiona Małżonka i zasypiam w końcu we własnym łóżku!!!
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

odliczanie

wtorek, 28 kwietnia 2009 14:17
Jestem już spakowana. Za 3,5 godziny mam pociąg. Schemat żywieniowy dla Młodego opracowany, instrukcja żeby nie zapomnieć o kocie również. Zaczynam się denerwować choć nie ma czym. Chłopaki dadzą sobie przecież radę a i kwestia dojazdu z mieszkania służbowego do firmy też jest ustalona. Po prostu denerwuję się standardowo nowościami. I jest mi trochę żal tych dwóch dni. Bo mogłabym je jeszcze w całości spędzić z Młodym. Potem zostaną nam już tylko godziny podczas dojazdów do żłobka, powroty i te kilka godzin w domu zanim On pójdzie spać. Już raz to przeżywałam, kiedy zaraz po macierzyńskim wróciłam do pracy i wiem, że tego czasu jest wtedy bardzo mało. I dla rodziców i dla dziecka. Ale co robić... pracować trzeba - dla pieniążków, znajomości, własnego życia. Czas mija.... za chwilkę wróci Małżonek, zjemy jeszcze razem obiad a Młody deser, wsiądziemy do samochodu i pojedziemy na dworzec. A potem odjadę w wielki świat a Oni pomachają mi na pożegnanie z peronu...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

dzień, dwa dni próby

wtorek, 28 kwietnia 2009 8:50
Wyjeżdżam... nie będzie mnie dwa dni. W czwartek wieczorem zdam relację jak sobie dałam radę z tą rozłąką. Bo o chłopaków się nie martwię (pozytywna wizualizacja działa). Jeden (małżonek) pójdzie do pracy, drugi (Młody) i trzeci (kot) zostaną z Babcią. A po 16 będą się w trójkę bawić jak to mają w zwyczaju. Tylko ja będę myślała i dzwoniła co chwilkę, żeby poczuć się tak jakbym była z nimi. Moja pierwsza taka podróż od dawien, dawna....Nie umiem spać bez mojego męża, a teraz jeszcze będę musiała spać bez pozostałych chłopaków.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

przed wyjazdem

poniedziałek, 27 kwietnia 2009 10:02
Jutro jadę. Niby to nasz ostatni tydzień ale na odległość... ja w Warszawie, chłopaki tutaj na miejscu. Zaczynam się denerwować całym tym przedsięwzięciem. A najbardziej brakiem ustalonych szczegółów i tym, że zostawiam tutaj Młodego sam na sam z Małżonkiem. Pewnie ściągną zwarte legiony pomocnych babć co jeszcze bardziej mnie przeraża. Już próbowały zrobić atak i wziąść Młodego do siebie na całe trzy dni (????), ale się nie dałam. Małżonek pewnie się da i sprzeda dziecko... zwłaszcza że za dwa tygodnie zaczyna mu się sesja i najwyższy czas zacząć się uczyć.
Hmmmm.... nerwy, nerwy, nerwy. Szczękam zębami i zaczynam się pakować.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ostatni tydzień...

piątek, 24 kwietnia 2009 10:54
Ostatni tydzień wolności... w sumie to 9 dni ale wykluczyłam to szkolenie w Warszawie, na które jadę 28 kwietnia. Zaczyna ogarniać mnie lęk przed nieznanym. Syndrom pierwszego dnia. Szkoda, że aż tyle nieznanych i trudnych sytuacji nałożyło się na ten dzień - i ja idę pierwszy dzień do pracy po przeszło 3 miesięcznej przerwie i Młody idzie po raz pierwszy do żłobka. I jeszcze będę musiała z nim pojechać tam samochodem - sama... ja za kierownicą, on z tyłu w foteliku. Bez możliwości natychmiastowego zareagowania gdyby coś się stało. Hmmmm. Zaczynam się spinać jak przed jakimś ważnym egzaminem. Pewnie wszystko będzie dobrze, dojadę, zostawię Młodego w gronie nowych kolegów i pewnie nawet nie zauważy że wychodzę. Pewnie przetrzymam te 8 godzin w pracy myśląc co u Niego. Przyjadę do żłobka po tych 8 godzinach, a On będzie zadowolony. I razem wrócimy do domu gdzie będzie na nas czekał mąż i tata. Fajnie... ale i tak się denerwuję.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  875 815  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 875815
Bloog istnieje od: 3101 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ogłoszenia

Pytamy.pl