Bloog Wirtualna Polska
Są 1 269 964 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Młody nie chce iść do szkoły!!!

piątek, 29 marca 2013 12:29

Czas biegnie stanowczo za szybko. Jeszcze chwilę temu Młody raczkował, czy uczył się chodzić. Dzisiaj coraz częściej rozmawiamy o zerówce i szkole. Powoli przygotowujemy się do starcia z rzeczywistością – musimy wyposażyć pokój by Tymek mógł odrabiać lekcje. Musimy ustalić zasady odbierania i odprowadzania do szkoły bo przecież szkoła to nie przedszkole i czynna jest w zupełnie innych godzinach. A żadne z nas ani nie chce, ani nie może pozwolić sobie na to by nie pracować. Trzeba też mieć plan na wszystkie dni wolne od nauki, które nie są dniami wolnymi od pracy – ponad dwa miesiące wakacji, dwa tygodnie ferii, święta z rozszerzeniami. A urlopu tylko 26 dni.

 

Trudne zadanie.

 

A Młody nie pomaga.

Podejrzewam, że w przedszkolu coraz częściej mówi się o szkole. W końcu od września zaczynają zajęcia w zerówce.

Tymek stanowczo do szkoły iść nie chce.

Chce się bawić, a nie uczyć.

I wcale Mu się nie dziwię. Jak jeszcze kilka lat temu dość optymistycznie patrzyłam na reformę szkolnictwa i przerażała mnie tylko kwestia zapewnienia opieki, to im bliżej jesteśmy 2014 roku tym bardziej przekonuję się że wad jest więcej.

 

Moje dziecko nie jest dojrzałe do szkoły.

Alarmująco wyglądają wyniki badań, wg których dzieci rozpoczynające naukę w 6 roku życia wypadają gorzej od starszych „rówieśników” w testach.

I jeszcze to – w tym roku 6latków do szkoły nie pójdzie za wiele. Gdyby Tymek miał o rok więcej to też bym podjęła taką decyzję. Zostaną jeszcze w przedszkolach i pójdą do szkoły z rocznikiem 2008. Warto dodać, że jest to rocznik wyżu demograficznego. Za dużo dzieciaków. Ponadto nie można wykluczyć takich sytuacji że w jednej klasie spotkają się maluchy urodzone w grudniu 2008 r. i oraz te ze stycznia 2007. Praktycznie 23 miesiące różnicy.

Czy to jest równy start?

 

Wszystkich, którym los naszych pociech nie jest obojętny zapraszam do składania podpisów.

Podpis to nie jest decyzja na TAK lub NIE. To szansa na wypowiedzenie się.

Uważam, że mamy do tego prawo.

 

http://www.rzecznikrodzicow.pl/referendum-edukacyjne-ratuj-maluchy-i-starsze-dzieci-tez

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Pierwsza miłość Młodego

czwartek, 28 marca 2013 14:58

 

Dużo jest u nas ostatnio o miłości. Zresztą nigdy nie był to temat tabu. Młody od maleńkiego jest oswajany z czymś takim jak okazywanie sobie uczuć i rozmowa o nich. My – rodzice – nie boimy się mówić „kocham cię”. Także do siebie. I Młody też się tego nie boi. Jest to dla nas tak samo normalne jak oddychanie.

 

Młody kocha z całych sił. Lubi być kochanym. I lubi wiedzieć, że rodzice się kochają.

 

Ale całować to Młody się nie lubi. Jesteśmy na etapie, że okazywanie uczuć może odbywać się tylko przez przytulanie.

 

Nic dziwnego. Dziecko mi zwyczajnie dorasta i ma prawo czegoś nie lubić. Ja zresztą też całe życie wyznawałam zasadę , którą przeczytałam w ulubionej książce „Jak połknęłam żabę” Aliny Korty, że nie jestem ciele by mnie krowy lizały.

 

Tylko, że Młody dla całowania robi wyjątek.

Nie, nie dla mamy. Z mamą też nie zamierza się całować.

Tymek generalnie za całowaniem nie przepada…

No chyba, że…

całuje się z NIKOLĄ!!!

:)

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Brat poprosił o przepis na zupę chrzanową czyli coraz bliżej święta :)

sobota, 23 marca 2013 15:41

 

Ta zupa jest tradycyjną zupą wielkanocną w mojej rodzinie. W niedzielę wielkanocną przygotowuje się ją ze święconki. Ale w każdy inny dzień roku jest równie smaczna i pożywna. Dlatego na moim stole gości nie tylko od święta.

 

Składniki:

dwa skrzydełka lub mała porcja rosołowa (lub inna dowolna część kuraka)
woda (ile wlezie do garnka)
liść laurowy
ziele angielskie
3 marchewki
2 pietruszki
mały seler
dwie gałązki selera naciowego
cebula
grzybek suszony
trzy ząbki czosnku
około 20 cm kawałek chrzanu w korzeniu
słoiczek chrzanu tartego
dwie małe kiełbaski wędzone typu myśliwska, kabanosy – muszą być bardzo podwędzane i przesuszone
dwa duże plastry szynki mocno wędzonej na przykład szynka teściowej (plastry grubości ok 1 cm)
5 jajek ugotowanych na twardo (koniecznie jedno z koszyczka)

Przygotowanie:

Zupę generalnie gotujemy jak na rosół – liść laurowy, ziele angielskie oraz mięso wrzucamy na zimną wodę. Jak zbierzemy "szumowiny" to dodajemy włoszczyznę oraz chrzan w korzeniu, wszystko potarte na grubej tarce, a jak mamy w domu małego głodomora to część warzyw możemy pokroić w plastry – będą łatwiejsze do zjedzenia. Dodajemy również cebulkę w całości (możemy opalić ), grzybek oraz czosnek i seler naciowy (pokrojone w plasterki). Wędliny kropimy w kosteczkę i po około pół godzinie od wrzucenia jarzyn dodajemy do garnka. Wszystko gotujemy na wolnym ogniu. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem, przyprawą uniwersalną. Pod koniec gotowania dodajemy chrzan ze słoiczka oraz pokrojone w kostkę jajka... 

 

Smacznego


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Trudnych rozmów ciąg dalszy

wtorek, 19 marca 2013 11:30

 

Młody ma bardzo dobrą pamięć. I przywiązuje dużą wagę do tego co Mu się powie czy obieca. Powiedziała mama 8 marca, że pojedziemy do Babci-Prababci? Powiedziała. Obiecała, że pojedziemy odwiedzić kota Maćka? Obiecała.

 

A Maćka już nie ma. Właśnie 8 marca poszedł za swoim panem…

 

Czeka nas zatem kolejne zderzenie z pojęciem śmierci. Równie trudne jak niebyt Dziadka-Pradziadka.  

Bo pięciolatek nie widzi różnicy pomiędzy zwierzęciem dużym a małym.

 

Człowiek, kot, pies… każdy jest ważny i każdy w równym stopniu buduje świat Tymka. Liczy się istnienie.

Istnienie którego już nie ma…

 

Aż się boję tego wstępnie zaplanowanego na sierpień wyjazdu.

Na rozmowę przygotowawczą póki co nie mam ani siły, ani pomysłu.

Młody pojęcia śmierci nie rozumie... i chyba nie chce zrozumieć.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Faceci :)

środa, 13 marca 2013 11:18

 

Nie ma Młody podzielnej uwagi za grosz. W dodatku coraz silniej zakorzenia się w nim przypadłość zwana „słyszę ale niekoniecznie słucham”. Bo słyszenie jest ważne. A słuchanie już niekoniecznie. 

 

Ot facet.

 

Młody jest facetem modelowym. Po tatusiu tak ma. Ojciec potrafi spać przy telewizorze i spróbuj Mu go wyłączyć to od razu jest oburzenie „przecież oglądam”. Ja się pytam jak – przez zamknięte powieki? W fazie alfa-alfa-ram? Chrapiąc? Co oglądasz?

I okazuje się, że M. jest minimum pół godziny do tyłu z fabułą… bo śpi. Niemniej telewizor szemrać musi. Bo słyszenie jest ważne. 

 

Młody ma to samo tylko w wersji adekwatnej do wieku. I tak bajka na dobranoc musi być. Ja jako mamusia co wieczór robię sobie gimnastykę buzi i języka czytając, a Młody w tym czasie albo odpływa, albo bawi się z Lalą. Pytam czy słucha, czy mam dalej czytać? Odpowiada że tak. No to drążę temat i pytam co przeczytałam, o czym… Młody nie wie… Ale czytać muszę do końca.

 

Widać Młodemu też coś musi szemrać… dokładnie mama. Bo słyszenie jest ważne. Dla facetów.

 

Ja tam wolę słyszeć i słuchać. 

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

sobota, 21 października 2017

Licznik odwiedzin:  877 651  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 877651
Bloog istnieje od: 3193 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl