Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 782 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

:)

piątek, 26 marca 2010 10:42
 

Dzisiaj jestem zaczarowanym bocianem

Bocianem z nogami sięgającymi słońca

Bocianem co leci gdzieś, po coś, dla kogoś

Dla Ciebie wymyślam marzenia bez końca


Mam dzisiaj dzień dla innych. Taki dobroci dzień. I kisnę w pracy sama. I tłumię w sobie to co mam w środku. Ech… jakby się dało odlecieć stąd do moich chłopaków. I wziąć Ich do lasu, na spacer, połapać słońca.

No nic - Jutro postaram się wyczarować kolejne marzenia… A tymczasem wracam do obowiązków... tylko ta wiosna za oknem... jakoś nie bardzo pozwala oderwać oczy od okna. A myśli od tego w jaki sposób można by było spożytkować taki cudowny dzień :) 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dzień rycerza Jedi

wtorek, 23 marca 2010 8:43

 

Fajny dzionek był wczoraj. Małżonek okupował komputer to sobie trochę z Młodym powariowaliśmy. Na początek zakropiliśmy nos fasolce po bretońsku (???). Potem z sitkami na twarzy bawiliśmy się w rycerzy jedi. Młody na wyposażeniu rycerza miał również moją torebeczkę oraz różaniec. Biegał po pokoju i krzyczał "to jaaaaa dedaj". Ja oczywiście za Nim. I również wrzeszczałam: ""Ha lordzie Vader z nami nie wygrasz. Jesteśmy rycerzami Jedi". Rola złego lorda przypadła kotu. Bo nie było innych chętnych. Małżonek tylko się śmiał i kiwał głową patrząc na mnie z politowaniem. A na koniec nakarmiliśmy Enka vel Lorda Vadera chrupkami kukurydzianymi. Choć nie chciał. Taka kara za bycie tym złym. Młody skakał, cieszył się i całował kota. I nawet „Rajdek” nie był taki fajny jak nasze zabawy. A potem Młody padł ze zmęczenia i zasnął od ręki. A mnie się serducho tak cieszyło, że żadne, ale to żadne wydarzenie nie było by w stanie tego zmienić.

 

Hmmm. Taki mój mały balsam na duszę :) Niech moc będzie z Wami!!!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Weekendowo na powitanie wiosny

poniedziałek, 22 marca 2010 13:22
 

I kolejny weekend za nami. Spokojny i rodzinny. W naszym małym gronie. Szybciutko się ze wszystkim wyrobiliśmy i resztę wolnego czasu spędziliśmy na spacerowaniu. To nic że jak tylko wychodziliśmy z bloku to zaczynało kropić. Ale ani nam ani Młodemu takie niedogodności nie przeszkadzały. Dawno się tak nie naspacerowaliśmy. Młody musiał chodzić na własnych kończynach i z uporem maniaka zmieniał kierunki oraz wybierał takie które niekoniecznie były nam po drodze. Na plac zabaw siłą Go dowlekliśmy. Bo fajniejsza była ulica i jeżdżące po niej autobusy. Najlepszym rozwiązaniem było by zabranie Go na zajezdnię autobusową ale przecież nie o to w spacerowaniu chodzi. Generalnie przeprawę mieliśmy niezłą – bo ulica, bo autobusy, bo „ijo”, bo „pisiek”, „doda, picie”. I wszystko trzeba było dotknąć, sprawdzić, posmakować. A najfajniejszy był jak wyczaił barierki na chodniku. Stanął sobie przy nich i oglądał wszystko co się porusza po ulicy. A w pewnym momencie zawiesił się na brzuchu tak jak się to robi na trzepaku. I powiedział z niekłamaną dumą „robiłem”. Znaczy że zrobił. I robił tak i robił. Non stop. Siłą Go z tej barierki zabraliśmy. No dobra – nie siłą ale podstępem. Namówiliśmy Go żeby szedł bo idziemy do „amen”. No i poskutkowało. Jakieś uduchowione te moje dziecko. Może faktycznie zostanie papieżem.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Rozmowy rodzinne

wtorek, 16 marca 2010 8:52

 

Taka oto rozmowa. Matki z synem. O rzeczach ważnych, mniej ważnych i nieważnych. W oczekiwaniu na słwetnego "Rajdka":

- Synek kto tu jest debeściak?

- Timek.

- A kto jest najfajniejszy?

- Mama. Mamuś. Ti.

 

I jak tu nie kochać? Jak nie rosnąć? Jak nie łapać wiatru w skrzydła? Jak nie być dumnym?

Serducho moje :)

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Moja pępowina i o miłości do bliskich - inaczej

środa, 10 marca 2010 12:08

 

Człowiek to zwierzę wrażliwe” przeczytałam dzisiaj w książce pani Krysi Jandy. I z automatu zaczęłam myśleć. A co jeżeli nie?  Jeżeli nie mam w nas wrażliwości? Lub jeżeli uczucia są ograniczone i zarezerwowane dla wybranych? Od kilku lat uczę się kochać. I uczę się okazywać uczucia. To nie jest łatwe. To co jest we mnie jest moje, prywatne i intymne. I jest dla Małżonka i Młodego. Z innymi jest trudno. Kocham tych, których powinnam kochać. Tylko taką dziwną miłością. Bez poczucia konieczności okazywania tych uczuć. Bez umiejętności powiedzenia „kocham” od tak sobie. Gdzieś, kiedyś schowałam to bardzo głęboko w sobie, bo tak mnie wychowano. A teraz… kiedy już jestem gdzie indziej, kiedy w tych którzy mnie stworzyli obudziły się tęsknoty, trudno mi jest zmierzyć się z tą ich nagle wylewną miłością.  Nie potrafię…

"Kochać jak to łatwo powiedzieć"? Sory... nie sądzę. Gdyby można było się urodzić bez pępowiny ja niewątpliwie wybrałabym ten sposób. I byłabym mistrzynią... Czy to oznacza, że jestem złym dzieckiem? Dziwnie mi dzisiaj... jakoś tak... Ale jestem pokręcona.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  875 839  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 875839
Bloog istnieje od: 3101 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ogłoszenia

Pytamy.pl