Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 782 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

MORFUN

piątek, 16 listopada 2012 19:40


Namówić Tymka, żeby opowiedział co się działo w przedszkolu jest niemal niemożliwe. Żeby pochwalił się tym czego się nauczył to już w ogóle mision imposible. Dlatego ze zdziwieniem słuchaliśmy wczoraj jak zaczął śpiewać. Leciało to mniej więcej tak:


Muchomorek mały stoi sobie sam, bardzo zasmucony

zmartwień mnóstwo ma, mówi że jest brzydti,

dużo tropek ma i że go nie zechce żółta tulka ta.

Tylko Morfun, tylko Morfun,

nie martw wcale się,

my ciebie lubimy, tulta pewnie też.

 

„Morfun” nieziemsko nas zainteresował. Co się namęczyliśmy, żeby odgadnąć o co chodzi. Po kwadransie zgadywania poddałam się i sprawdziłam na stronie przedszkola gdzie w kąciku przedszkolaka umieszczane są piosenki, których dzieciaki aktualnie się uczą. I jakież było nasze zdziwienie. Zresztą przeczytajcie sami jak to leci w oryginale:

 

Muchomorek mały stoi sobie sam, bardzo zasmucony

zmartwień mnóstwo ma, mówi że jest brzydki,

dużo kropek ma i że go nie zechce żółta kurka ta.

Ref. Muchomorku, Muchomorku,

nie martw wcale się,

my ciebie lubimy, kurka pewnie też.

 

Prawda, że wersja Młodego jest fajniejsza.

No to MORFUN!!!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Coraz bliżej święta...

czwartek, 15 listopada 2012 17:47

 

We wtorek "napisaliśmy" list do Mikołaja. Znaczy się Tymek "napisał" rysując na kartce wielki prawie-kwadrat (mamo, przecież to jest pudełko w którym jest Ben10) i dodając "T", żeby Mikołaj przypadkiem nie pomylił się komu ma ten prezent przynieść. Potem zapakował list do koperty i zostawił na parapecie.

Ale była radość gdy w środę parapet był pusty :))))

 

Przy okazji tak mi się wspomniało.... Wpis z drugiego, już nieistniejącego bloga. Datowany na 6 grudnia 2011 r. 

 

Położyłam się wieczorem i poczułam, że coś mnie uwiera w potylicę. Ki czort? Zaglądam pod poduszkę i widzę prezent.

- Co to jest?

- Prezent.

- Ale ustaliliśmy, że nie robimy sobie prezentów na mikołajki.

- Ale dzisiaj jest 5ty i to nie jest od Mikołaja.

- Taaa, a ciekawe od kogo?

- Pod poduszką było to chyba od wróżki-zębuszki!

I tyle by było w tym temacie. Wróżka wywiązała się z zadania i przyniosła mi prezent za wszystkie mleczaki wraz z odsetkami. 

 

Ciekawe co ten Wariat wymyśli w tym roku?

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zupa "pomarańczowa"

wtorek, 13 listopada 2012 17:02

 

Zupełnie nie rozumiem miłości mojego dziecka do zupy pomidorowej. Ja za nią nie przepadam i zjem okazjonalnie tylko taką, którą sama zrobię. Wychodzi zatem, że skłonność Młodego absolutnie nie jest dziedziczona po mnie. Zastanawiam się też dlaczego skoro lubuje się w niej do tego stopnia nie darzy miłością źródła czyli pomidorów, a do ketchupu pała niechęcią przeogromną. Ale zupa… zupa to magia. Mogłaby być na obiad codziennie i Tymek zapewne wyjadałby pełne talerze zawsze prosząc o dokładkę.  

 

- Tymek jedziemy do domu. Wiesz co dzisiaj jest na obiad?

- Nie.

- Mówiłam ci rano. Coś co lubisz. Zupa.

- Pomarańczowy rosół? Mniam. Moja ulubiona. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Mistrz ciętej riposty

poniedziałek, 12 listopada 2012 18:01

 

- Proszę umyć ręce.

- Już myłem.

- Tak? Kiedy?

- No kiedyś myłem...

 


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (3) | dodaj komentarz

Dla Carli i wszystkich tych, którzy chcieli być ale nie mogli

sobota, 10 listopada 2012 12:01

 

Gdy już wracaliśmy alejką usłyszałam z tyłu głos kogoś z rodziny: „a zauważyliście jak zaczęło wiać gdy trumna opadała do grobu?”. I jedyne co potrafiłam wtedy pomyśleć to fakt, że niechybnie otworzono drzwi do Nieba i stąd ten przeciąg.

 

Było pięknie. Ciepło, słonecznie i kolorowo. Tylko ten jeden krótki moment wiało przeogromnie.

 

Chcę Ci powiedzieć, że byłam tam dla Niego. Pożegnałam się za siebie i za Ciebie. Wito jest już w górze Kochana Moja!!! Razem z Anią i Prababcią z Zakrązka. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  875 827  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 875827
Bloog istnieje od: 3101 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ogłoszenia

Pytamy.pl