Bloog Wirtualna Polska
Są 1 259 782 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kamyczki czyli Młody dorasta, a mama jest dumna :)

wtorek, 29 stycznia 2013 9:57

 

Prób było kilka. I za każdym razem kończyły się niepowodzeniem. Mój analityczno-techniczny umysł nie chciał zrozumieć, jakim cudem dzieciaki potrafią połknąć na przykład pieniążek, skoro z tabletką mają problem. Młody choć pieniążków nie połykał to przed lekami w postaci stałej bronił się zażarcie. Tak samo zresztą jak przed formą płynną i każdą inną. Widać, to akurat odziedziczył po ojcu, a nie po mnie. A do tranu to już w ogóle miał wyjątkową niechęć – wyczuwał go wszędzie i w każdej postaci w jakiej chciałam go przemycić. I choć stawałam na głowie, starałam się jak mogłam wypełnić polecenia pediatry, który zalecił, to Młody tranu nie pił i już.

 

Aż tu nagle…

 

- Mamo co to jest to brązowe co zjadasz? Te kamyczki?

- To taka tabletka z witaminką – wyjaśniłam na okrętkę, unikając wyrazu „tran”.

- A mode?

 

Może? Sprawdziłam w broszurce i wyszło, że może. Zaciekawienie Młodego było na tyle optymistyczne, że postanowiłam spróbować. A nóż się uda.

 

Od tygodnia Tymek łyka kamyczki kilka razy dziennie, w ilości ustalonej dla swojej wagi i wieku. Nie dość, że pochłania tran to jeszcze z dodatkiem czosnku, do którego też ma awersję. I z dumą pokazuje zawartość jamy ustnej po każdym połknięciu.

 

Nastała nowa era. 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Bo są takie dni…

poniedziałek, 21 stycznia 2013 18:10

 

… gdy nic nie wychodzi i jakoś tak los rzuca nam kłody pod nogi. Taki dzień (a dokładnie ciągłość dni) ma Młody.

Bilans niedzieli, kiedy to nie wiedzieć czemu Młody zrobił wielkie wejście do wujka Krzyśka i zaliczył próg twarzą, to bagatela rozcięty łuk brwiowy.

A dzisiaj… nie, nie pośliznęliśmy się i nic nie złamaliśmy.  Dzisiaj Młody wszedł z impetem w szafkę w przedszkolu. Bo jej nie zauważył.

I takim to sposobem do łuku brwiowego „zszytego” czarodziejskim plasterkiem dołączył mega guz na środku czoła. Razem z jego „V” tworzą trójkąt bermudzki.

 

I aż się boję co będzie jutro... pogoda ma dalej w planach gołoledź!

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tymczasem w przedszkolu

niedziela, 20 stycznia 2013 10:15

 

Zauważyłam w piątek wyjątkowo charakterystyczne krostki na Tymkowych policzkach. Nie ważne jakbym tłumaczyła, wyjaśniała i zakazywała, co jakiś czas i tak Młody z nimi wraca z przedszkola. Cóż... moja argumentacja w starciu z gustem kulinarnym przegrywa. 

 

- Młody co było do jedzenia w przedszkolu?

- Nie wiem.

- A było jajko?

- Tak.

- Jadłeś?

- Tak.

- A wiesz, że nie możesz?

- Tak, bo mam wyczulenie.

- No dobra – grunt to wiedza. A jakie było te jajko?

- Świeże.

 


Podziel się
oceń
4
2

komentarze (3) | dodaj komentarz

A zimą...

piątek, 18 stycznia 2013 8:55

 

Przemarzł Młody wczoraj podczas zakupów. Jak zwykle zasnął (prawdziwy facet - zakupy Tymka nudzą), a to dodatkowo Mu nie pomogło. Po dotarciu do domu wsadziłam więc Go do wanny w celu zagrzania. Zresztą pora była jak najbardziej odpowiednia na kąpiel.

- Mamo, a co to mam?

- To gęsia skórka.

- A po co?

- Jak się zmarznie to tak się dzieje.

- Aha. Mam gęsią skórkę… Mamo czy ja jestem łabędziem?

 


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Oto jest Kasia


Imię - Kaśka
Status - matka, żona i kochanka...
Dzieci - Tymoteusz
Dodatek do szczęścia rodzinnego - kot Eneasz zwany Pierworodnym.

Skończyłam Politechnikę Śląską na iście kobiecym kierunku czyli metalurgii. To, że tam wylądowałam to czysty przypadek. Ot zbieg okoliczności. Ale dzięki temu jestem teraz tu. W tym miejscu i z tymi osobami, które kocham nad życie.

Najważniejsze co jest teraz to fakt, że zmieniam priorytety...to co jeszcze kilka lat temu wydawało mi się niemożliwe jest teraz dla mnie najważniejsze. Chociaż czasami patrzę na tego małego człowieczka i dalej nie mogę uwierzyć, że jest... wyjątkowy, jedyny, mój! Co tu mówić - po prostu zwariowałam na jego punkcie :)

Na punkcie dużego też zwariowałam... właśnie kiedyś tam na uczelni. W najdonoślejszym dniu naszego życia - kiedy się poznaliśmy.

I tak sobie teraz w trójkę warujemy :)


Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Uwaga! Nieretuszowane!

Mój bloog w cyferkach

Odwiedziny: 875841
Bloog istnieje od: 3101 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Ogłoszenia

Pytamy.pl